Wesele w plenerze – oryginalne i wyjątkowe

Mimo że całe swoje dziecięce życie spędziłam na wsi i były to najpiękniejsze lata mojego życia, zawsze chciałam się z niej wyrwać. Po kolejnych latach mieszkania w mieście, zatęskniłam za polami, łąkami i świeżym powietrzem moich rodzinnych stron. Jakże piękne wesele mogłabym mieć w tym własnie plenerze.

Czy wynajęcie namiotu weselnego jest drogie?

wynajem namiotów weselnychPół roku później już nie marzyłam, a wprowadzałam w życie, to co miałam do tej pory w wyobraźni. Gdy tylko dowiedziałam się, ile kosztuje wynajem namiotów weselnych, powiedziałam Darkowi, że marzy mi się przyjęcie weselne w plenerze i zapytałam co on na to. On również nie chciał bawić się w remizie, ani w domu, a wiedząc ile kosztuje wynajem namiotu od razu przystał na tę propozycję. Mieliśmy ponad sto osób zaproszonych – dla jednych dużo, dla drugich mało, ale plus namiotu jest taki, że można w nim wstawić różną liczbę krzeseł i stolików. Nie musiałam zbytnio przejmować się tym, czy ktoś nam odpadnie. Jedyne co mi chodziło po głowie to pogoda – w razie deszczu, wynajęty namiot musiał być postawiony na górce. I właściwie to wszystko, bo pod namiotem na głowę nikomu nie napada, nie będzie za duszno, i nie sądzę, by latem, było komuś za zimno. Nocą planowaliśmy pokaz sztucznych ogni. Miało być wspaniale! I oryginalnie. W mojej wsi takie wesela się wcześniej nie odbywały. W mieście jest zupełnie inaczej. Ludzie widzieli już prawie wszystko, ale ja mojej rodzinie i znajomym, oraz stronie mojego narzeczonego gwarantowałam wesele na jakim jeszcze nie byli. Nawet ja w namiocie jeszcze nigdy nie tańczyłam.

Liczyłam, że zachwycę gości i udało mi się. Mój Darek również był bardzo zadowolony. Nie wiem czy z wesela, czy z tego, że mnie poślubił, ale obydwie opcje mnie bardzo cieszą. Kiedy robi się coś pierwszy raz towarzyszy temu obawa i ekscytacja. Tak było ze mną, ale naprawdę warto i kolejny raz zrobiłabym dokładnie tak samo.